W ramach tzw. taśm Kaczyńskiego "Gazeta Wyborcza" ujawniła m.in. nagranie rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, do której doszło 27 lipca 2018 roku. W czasie rozmowy poruszana jest kwestia budowy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna. Do inwestycji, kredytu na którą miał udzielić Pekao SA ostatecznie nie doszło - m.in. dlatego, że władze Warszawy nie wydały wymaganej zgody.

Birgfellner jest zięciem Jana Marii Tomaszewskiego, który z kolei jest kuzynem prezesa PiS. To Austriak miał nagrywać rozmowy z Kaczyńskim, po tym jak Srebrna wycofała się z planu budowy wieżowców.

- W każdej rodzinie znajduje się coś takiego, to nie jest żadna rodzina. On się przykleił – mówi "Super Expressowi" Jan Maria Tomaszewski.

Birgfellner jest mężem Karoliny, córki Tomaszewskiego. Kobieta również została zarejestrowana na "taśmach Kaczyńskiego" - w czasie rozmów pełni funkcję tłumaczki.

- Nie mam z nim bliskich stosunków, kilka razy w roku się widzimy - mówi o Birgfellnerze Tomaszewski. 

- Nie znam go za dobrze. Nie miałem z nim nigdy bliskich stosunków – dodaje.