Ziobryści, którzy zostali wyrzuceni z PiS, tworzą nową partię. Zaczynają od klubów w sejmikach wojewódzkich i radach miast. Zwolenników nowego ugrupowania przybywa m.in. w Małopolsce, na Opolszczyźnie, Podlasiu i w Radomiu.
– Powołujemy koordynatorów okręgowych i powiatowych – mówił wczoraj w Nowym Sączu szef Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska Arkadiusz Mularczyk.
– Pod koniec roku będzie znanych tyle szczegółów, że będzie można uwzględniać nową partię Zbigniewa Ziobry w sondażach – stwierdził w poniedziałek rzecznik Klubu SP Patryk Jaki.
A europoseł Jacek Kurski w poniedziałek w radiowej Trójce, zapowiadając budowanie struktur nowej partii, zastrzegł, że jeszcze jest za wcześnie, by ją rejestrować, bo to potwierdziłoby zarzuty, że rozłam w PiS przygotowywano przed wyborami.
Tworząca się na prawicy nowa formacja walczy o wpływy w PiS. Tak jest np. w Nowym Sączu, gdzie Mularczyk był szefem struktur partii Jarosława Kaczyńskiego.
Teraz przyznaje, że obie siły będą tam "zaczynać od zera". Bowiem zarząd okręgu sądecko-podhalańskiego i zarządy powiatowe PiS mają zostać rozwiązane i poddane weryfikacji. To skutek odejścia do Solidarnej Polski nie tylko Mularczyka, ale też posłów Edwarda Siarki i Andrzeja Romanka. Pełnomocnikiem PiS w tym okręgu ma zostać senator Stanisław Kogut. By wesprzeć lokalne struktury, do Nowego Sącza przyjeżdża dziś Jarosław Kaczyński.
Tymczasem Solidarna Polska ma już w Sejmiku Województwa Małopolskiego pięcioosobowy klub. Na jego czele stanął Krzysztof Tenerowicz, dotąd w PiS, podobnie jak pozostała czwórka radnych.
A już na dzisiejszym posiedzeniu rady miasta Krakowa może się okazać, że nowa formacja ma w niej co najmniej dwójkę radnych: Agatę Tatarę i Mirosława Gilarskiego. – Nowy klub musiałby liczyć co najmniej pięć osób – mówi jednak Bolesław Kosior, szef klubu radnych PiS.
Osłabienia partii w Krakowie nie obawia się też poseł Ryszard Terlecki. – Zawsze znajdą się ludzie sfrustrowani, którzy lgną do polityki. Ale nie mogą się przebić i przepływają od jednego ugrupowania do drugiego – mówi przedstawiciel PiS.
Na Opolszczyźnie Solidarna Polska może doprowadzić nawet do rozpadu klubu PiS w sejmiku. Partia Kaczyńskiego ma tu czterech radnych, ale dwóch już rozmawia o przejściu do nowej formacji. To zwolennicy posła Patryka Jakiego, który jest szefem regionalnych struktur SP. – Nie jest wykluczone, że taki klub powstanie. Ale bez zgody władz ugrupowania nie mogę zdradzać szczegółów – twierdzi Jaki. Akces do Solidarnej Polski w Opolskiem zadeklarowało kilkadziesiąt osób z PiS.
Podobnie jest na Podlasiu. Wstąpić do nowej formacji chcą działacze PiS i aktywiści Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego. Kilkadziesiąt e-maili z ofertami współpracy od osób indywidualnych i grup dostał poseł Jacek Bogucki, pełnomocnik Solidarnej Polski w regionie.
Zainteresowanie nowym ruchem jest też w Radomiu. Animatorzy SP liczą, że na organizowane w najbliższym czasie spotkanie ze Zbigniewem Ziobrą przyjdzie kilkaset osób.
– Do świąt będziemy mieli struktury w każdym mieście wojewódzkim i co najmniej kilka klubów radnych – cieszy się członek władz nowego klubu.
– Wielu chętnych zgłasza akces przez Internet – mówi "Rz" poseł SP Mieczysław Golba. Część internautów wytyka jednak, że akcja w sieci jest prowadzona mało profesjonalnie. Solidarna Polska nie ma oficjalnego profilu na Facebooku ani Twitterze. – Wszystko dzieje się szybko. W najbliższych dniach będzie profesjonalna strona internetowa i aktywne profile na portalach – zapewnia Jaki.
Zdaniem Eryka Mistewicza, konsultanta politycznego, Solidarnej Polsce na razie udało się uniknąć błędów PJN, bo nie ustawiała się w roli ostrej opozycji do PiS, więc trudno zarzucić jej zdradę. I może łatwiej dotrzeć do wyborców prawicy.