Petru poinformował, że otrzymał właśnie od Ministerstwa Finansów odpowiedź na pytanie o źródła finansowania obietnic wyborczych PiS, z której wynika, że resort dopiero takich źródeł szuka. - "Piątka Kaczyńskiego" została rzucona, by wygrać wybory, kupić głosy - ocenił.

Zdaniem Petru realizacja obietnic w obecnym kształcie doprowadzi do "przekroczenia reguły wydatkowej na kilkadziesiąt miliardów złotych". - Idzie spowolnienie gospodarcze - każdy potwierdzi, że (gospodarka) będzie (rozwijać się) wolniej - ostrzegł.

Zdaniem Petru Polska może się w takiej sytuacji zadłużać, albo podnieść podatki, lub np. dokonać "skoku na OFE". - Na Węgrzech, gdy wprowadzono 13-14 emeryturę podwyższono podatek VAT do 27 proc - podkreślił Petru.

Lider Teraz! dodał, że rząd może też zmniejszyć wydatki na armię lub na służbę zdrowia.

Jednak, według Petru, rząd zdecyduje się na "wariant gierkowski": "zwiększamy wydatki i nie martwimy się co dalej".

Sam Petru zapowiedział, że będzie głosował przeciwko proponowanej przez PIS 13. emeryturze i wprowadzeniu świadczenia 500plus na pierwsze dziecko. - Nie stać nas na to - podkreślił.

Na pytanie o obietnice Grzegorza Schetyny, który zapowiedział, że po ewentualnym wygraniu wyborów Platforma Obywatelska nie odbierze Polakom żadnych świadczeń przyznanych przez PiS, a dodatkowo przyzna nauczycielom 1000 zł podwyżki, Petru odparł, że "to polityczne deklaracje". - Schetyna nie wie, nie policzył - podkreślił. - Rozumiem, że może mieć dobre intencje - ale nic z tego nie będzie wynikało, jeśli nie będzie mógł tego sfinansować - dodał.

Petru Pytany o to, czy rozważa możliwość powrotu do Nowoczesnej odparł, że "uważa, iż trzeba zjednoczyć siły".

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ