Nie wiadomo jeszcze, czy księga nepotyzmu Platformy Obywatelskiej będzie wydawnictwem jednorazowym czy też powieścią w odcinkach. Pewne jest jednak, że wielu będzie w niej bohaterów.
- Jest o czym pisać, więc może złożymy je wszystkie razem i wydamy łącznie. Na razie na takie szczegóły jest za wcześnie - mówi Adam Lipiński, wiceprezes PiS. Nad publikacją pracują wojewódzkie struktury PiS. Najprawdopodobniej zostanie opublikowana jesienią.
Księga nepotyzmu PO ma być dostępna w Internecie i w wersji papierowej. Lipiński, choć zapowiada, że znajdą się w niej przykłady konkretnych polityków z nazwiskami, to chodzi raczej o pokazanie skali problemu.
- Jest ona tak duża, że doprowadziła do deprawacji życia publicznego - podkreśla Lipiński. - To, że ktoś ma legitymację partyjną PO, nie jest jeszcze problemem. Chodzi o to, że nie ma kompetencji na konkretne stanowisko, a jego rodzina z „podobnymi kompetencjami" pracuje we wszystkich możliwych spółkach zależnych odPO.
Drugi problem, który ma przedstawić księga to dyskryminacja osób choćby sympatyzujących z PiS.
Jako przykład gospodarczy Lipiński pokazuje KGHM, który zawsze był politycznym łupem dla poszczególnych partii.
- My też tam zwalnialiśmy. Ale kilka, może kilkanaście osób. Kiedy władzę przejęła Platforma, zwolnienia miały olbrzymią skalę zaznacza Lipiński.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
- To tam - jak dodaje Lipiński - prace znalazł były poseł PO Janusz Mikulicz albo żona posła Norberta Wojnarowskiego.
Z takich przykładów będzie się składała księga nepotyzmu.
Zdaniem Julii Pitery, posłanki PO, byłej pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją, publikacja PiS może się przysłużyć jakości polskiej polityki. - Widzę, że wiele osób w mojej partii ma ciągoty do obsadzania stanowisk swoimi ludźmi. To psuje państwo oraz naszą reputację, także moją - mówi Pitera.
Jeśli będą to poważne ustalenia, to - zdaniem Pitery - PO będzie musiała zastanowić się, co z tym zrobić.
Obsadzanie spółek skarbu państwa ludźmi PO ma być jednym z tematów jesiennego wystąpienia premiera Donalda Tuska.