Szef rządu przebywa w województwie małopolskim na terenach dotkniętych podtopieniami. W Głogoczowie (gmina Myślenice) premier wziął udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego. W miejscowości tej po nocnych ulewach doszło do powodzi błyskawicznej, której skutki usuwa straż pożarna.

Mateusz Morawiecki powiedział, że w powiecie myślenickim mieszkańcy doznali ogromnych strat związanych z gwałtowną ulewą, w wyniku której "niewielka rzeczka (...) przelała trzymetrowe wały". Premier zaznaczył, iż podczas rozmowy z mieszkańcami dowiedział się, że nigdy wcześniej w tej miejscowości nie było takiej powodzi. - W bardzo krótkim czasie zalanych zostało kilka gospodarstw. Na szczęście nikomu nic się nie stało - dodał.

Premier Morawiecki podziękował przedstawicielom służb oraz mieszkańcom, którzy pomagali osobom, których nieruchomości zostały zalane.

- Niestety, przez całe woj. małopolskie przetaczają się gwałtowne ulewy, burze. Te kataklizmy pogodowe są tutaj w ostatnim czasie wyjątkowo często, dlatego zamierzamy się z wojewodą (małopolskim) udać do kolejnych miejsc, jesteśmy na miejscu z mieszkańcami tam, gdzie tylko możemy pomóc, zsynchronizować pomoc służb mundurowych, które działają bardzo sprawnie - mówił szef rządu.

- Z Małopolski możemy obiecać, że zrobimy wszystko, aby straty, które tutaj się pojawiły, zostały jak najszybciej usunięte - zadeklarował.

- Infrastruktura gminna ucierpiała; remonty dróg, budowa dróg, które wykonaliśmy dosłownie w ostatnim czasie niestety także ucierpiały, ale na pewno nie będziemy załamywać rąk, tylko będziemy to wszystko odbudowywać - powiedział Mateusz Morawiecki.

Premier poinformował, że w związku z powodziami w Niemczech złożył kanclerz Angeli Merkel kondolencje oraz obietnicę pomocy przez polskie służby. Wspominając, że powódź dotknęła także Belgię oświadczył: - Łączymy się w wyrazach współczucia z mieszkańcami tamtych terenów.

W wyniku katastrofalnych powodzi w Niemczech zginęło ponad 150 osób, w Belgii - blisko 30.