- Wiele środowisk apeluje do mnie, żebym nie ustępowała. Jestem, jak się okazało, ikoną pewnej sprawy i symbolem ważnych społecznie kwestii  - powiedziała Wanda Nowicka w radiowej Jedynce.

Gdy prowadzący stwierdził, że "partia może wymusić ustąpienie", Nowicka odparła:

- Zobaczymy, jak będzie. Jeszcze jest cały tydzień - ucięła.

Stwierdziła jedna, że niezależnie od możliwości obrony stanowiska, będzie głosować za Anną Grodzką. -  Jeżeli ona zostanie wicemarszałkinią Sejmu, to będzie znaczyło, że cała ta awantura miała jakiś sens społeczny - powiedziała.

Julia Pitera, która również była gościem audycji zapowiedziała, że PO "nie będzie mieszała się w żadne dyskusje na sali sejmowej".

- Poprzemy i wniosek o odwołanie, i wniosek o powołanie - stwierdziła.

Wątpliwości dotyczące konieczności odwołania Nowickiej wyrażali wcześniej politycy PO, m.in. Donald Tusk i Rafał Grupiński. Szef SLD Leszek Miller stwierdził, że Nowicka zostanie na stanowisku.