14 maja aktywistki oraz aktywiści Greenpeace protestowali przeciwko ignorowaniu kryzysu klimatycznego przez największe polskie partie. Zasłonili oni siedziby Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej ogromnymi czarnymi banerami z napisem: „Polska bez węgla 2030”.
Na akcję Greeneace zareagowała rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek. “Ciekawe dlaczego Greenpeace nie protestował w ten sposób za rządów PO-PSL , a robi to dziś mimo iż rząd PiS to pierwszy rząd który poważnie zajął się tematem smogu ?” - czytamy we wpisie opublikowanym na Twitterze przez Mazurek.
Jak czytamy na stronie internetowej organizacji, „w związku z nieprawdziwymi informacjami podanymi przez Beatę Mazurek na jej koncie twitterowym, Greenpeace Polska informuje, że oczekuje zaprzestania naruszania dóbr osobistych fundacji przez rzeczniczkę Prawa i Sprawiedliwości, przedstawienia informacji zgodnych z rzeczywistością, a także przeprosin”. Jak podkreślono, jeśli to nie nastąpi, fundacja skieruje sprawę do sądu.
Czytaj także: 350 kg śmieci pod siedzibą Nestlé. "Tyle produkują w 5 sekund"
- Pomijając zaskakujące u polityka tego szczebla nieodróżnienie przez panią rzecznik kryzysu klimatycznego od kwestii smogu, muszę stwierdzić, że żadna z dotychczas rządzących w Polsce partii nie zajęła się na poważnie problemem odejścia od węgla w energetyce, niezbędnego do przeciwdziałania zmianom klimatu. Podnosimy tę kwestię od lat, niezależnie od tego, kto jest w danym momencie u władzy - powiedział Bohdan Pękacki, dyrektor Greenpeace Polska. - Dowodem na to są liczne działania i protesty Greenpeace w czasie rządów PO i PSL, jak choćby rozwieszenie transparentu z hasłem “Kto rządzi Polską? Przemysł węglowy czy obywatele?” na budynku siedziby Ministerstwa Gospodarki w listopadzie 2013 r., czy utworzenie łańcucha ludzi “STOP Odkrywce” w sierpniu 2014 r. w proteście przeciwko budowie nowej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Pani Beata Mazurek w oczywisty sposób mija się z prawdą - podkreślił.
Jak zaznaczył Pękacki, „aktywistki i aktywiści Greenpeace swoim protestem na siedzibach największych partii zwracali uwagę na ignorowanie przez polityków głosu nauki o grożącej nam katastrofie klimatycznej”. - Każda rozsądna partia, która bierze pod uwagę interes i wolę swoich wyborców, w odpowiedzi na taką akcję powinna przedstawić plan jak najszybszego odejścia od węgla - powiedział. - To byłaby właściwa reakcja. Prawo i Sprawiedliwość wybiera jednak unikanie tematu, a Beata Mazurek, która jest nie tylko rzeczniczką PiS, ale też wicemarszałkiem Sejmu, dodaje do tego bezpodstawne insynuacje. Oczekujemy rzetelnych i prawdziwych informacji z jej strony. A w tym wypadku także przeprosin - dodał.
Z badań opublikowanych przez Kantar, 76 procent Polek oraz Polaków popiera odejście od węgla do 2030 roku. Jak pisze na swojej stronie internetowej organizacja Greenpeace, wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości takich działań również domaga się większość (55 proc.).
Więcej informacji na stronie www.greenpeace.pl.