- Spośród osób, które zarabiają do 10 tys. zł brutto nikt więcej nie dołoży - przekonywał poseł PiS.

- Zarabiający powyżej 10 tys. zł brutto będą trochę więcej niż dotychczas dokładać się do polskiego budżetu - dodał Fogiel.

- Patrząc ze statystycznego punktu widzenia ci, którzy zarabiają ponad 8,8 tys. zł są w górnych 10 procentach najlepiej zarabiających w Polsce - zauważył Fogiel.

- Dziś mieliśmy do czynienia z sytuacją w której im więcej się zarabiało, tym mniej procentowo płaciło się podatku. W dodatku osoby na działalności gospodarczej płaciły dużo mniej (składki zdrowotnej) niż pracujący na podstawie umowy o pracę - mówił też Fogiel.

Wicerzecznik PiS zwrócił uwagę, że system ubezpieczeń zdrowotnych i społecznych w Polsce opiera się "na zasadach solidarności", które zakładają, że "ci, którzy zarabiają więcej dokładają więcej do wspólnej kasy".

Fogiel zauważył też, że "dużą część jednoosobowych działalności gospodarczych mogłaby być umowami o pracę".

- U tego, kto na umowie o pracę zarabia 15 tys. zł brutto, obciążenia z tytułu składki zdrowotnej zwiększą się o 160 złotych - wyliczał Fogiel.

Fogiel stwierdził jednocześnie, że ogólnie do zmian podatkowych w ramach "Polskiego Ładu" budżet państwa dołoży.