- Sprawa była głosowana na zarządzie, należałem do tych, którzy nie poparli tych (rozwiązań) - dodał.
- Ja myślę, że partia, która zawsze mówiła o tym, że jest elementem centrowym sceny politycznej, która do tego obejmuje opieką przedsiębiorców, tutaj ma problem - ocenił prof. Maksymowicz.
Prof. Maksymowicz twierdzi, że argumentem za poparciem przez Porozumienie "Nowego Ładu" było to, że "mogło być o wiele gorzej".
- Zwiększenie składki zdrowotnej jest niezbędne, drugim mechanizmem jest zasilanie z budżetu - mówił też prof. Maksymowicz. Jak dodał "składka gwarantuje pieniądze", ponieważ zasilanie z budżetu jest "zawsze przedmiotem politycznych sporów".
Jednocześnie prof. Maksymowicz ubolewał nad centralizacją systemu ochrony zdrowia. - To jakaś choroba PiS, wszystko musi być centralne - ocenił.
Prof. Maksymowicz mówił też, że Zjednoczona Prawica to "nie jest zgodna rodzina".
- Ja uważam, że nie warto tkwić w tym układzie koalicyjnym i dlatego wystąpiłem z klubu - stwierdził również.