Reklama

Joński o posadzie dla Rostowskiego: To się skończy katastrofą Polski.

Rzecznik klubu SLD krytykuje nominację Jacka Rostowskiego, na szefa doradców nowej premier Ewy Kopacz. - Nie ma w niej żadnej logiki - ocenia.

Publikacja: 01.10.2014 16:34

Były wicepremier, były minister finansów Jacek Rostowski

Były wicepremier, były minister finansów Jacek Rostowski

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Jacek Rostowski został nowym szefem doradców premier Ewy Kopacz. Informację o tej decyzji przekazał TVN 24 poseł PO Ireneusz Raś. Jednym z pierwszych zadań byłego ministra finansów na nowym stanowisku była pomoc w przygotowaniu wystąpienia Kopacz przed prośbą o udzielenie wotum zaufania.

Sam Rostowski nie ukrywał, że był zaangażowany w przygotowanie przemówienia, ale nie chciał zdradzić, które części współtworzył. - Na tym polega talent skutecznego premiera, że umie korzystać z szerokiego zaplecza i tak było w tym przypadku - podkreślał dla TVN 24.

Dodawał też, że w expose nie ma obietnic, a zapowiedzi. - To są wszystko zapowiedzi, nieładnie mówić obietnice. Obietnice to tak, jakbyśmy rozmawiali z dziećmi i im obiecali cukierki, tutaj są zapowiedzi na 2015 i 2016 rok, z wyborami mają relatywnie mało do czynienia - tłumaczył.

Nominację dla Rostowskiego krytykuje jednak opozycja. - Powrót Jacka Rostowskiego na pierwszą linię jest zadziwiający; w tej nominacji nie ma żadnej logiki, to skończy się dla Polski katastrofą - oburza się Dariusz Joński, rzecznik klubu SLD. Jak dodaje, "ta nominacja oznacza również, że PO straciła wielką szansę na zwrócenie się do wyborców lewicy". - To dla nas jasny i czytelny sygnał - podkreślał w rozmowie z Onetem.

Zdaniem Jońskiego powrót Rostowskiego oznacza, że wszystkie społeczne obietnice Ewy Kopacz, zawarte w dzisiejszym expose, nie zostaną zrealizowane. - Rostowski dał się przecież poznać w akcji jako liberał, który prowadzi politykę całkowicie antyspołeczną - tłumaczył poseł SLD i dodawał, że były minister finansów będzie sprzeciwiał się przecież wydawaniu pieniędzy na cele społeczne.

Reklama
Reklama

- To skończy się dla Polski katastrofą. On jest gotów jedynie wspierać tych wyborców PO nadal wierzących w mit Zielonej Wyspy, która miała uchronić się przed światowym kryzysie gospodarczym - zaznaczał w Onecie polityk lewicy i wykazywał niekonsekwencję nowej premier. - Ewa Kopacz de facto skrytykowała w swoim expose rządy Tuska, na szefa swoich doradców wybrała jednak człowieka, który w poprzednim gabinecie pełnił ważną rolę. Co gorsza, tam gdzie pojawia się Rostowski, realizowana jest polityka liberalna, której koszty ponoszą zwykli ludzie; mieliśmy już okazję się o tym przekonać - zakończył Joński.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
Prawie 40 proc. Polaków wierzy w rozłam w PiS. Czy Mateusz Morawiecki odejdzie?
Polityka
Konwencja programowa PiS w Stalowej Woli otwarta przemówieniem Mariusza Błaszczaka. Michał Dworczyk wykluczony
Polityka
Czego się spodziewać po Radzie Przyszłości Donalda Tuska? „Rzeczpospolita” zapytała ekspertów
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama