Ugrupowania tworzące Koalicję Europejską w wyborach do europarlamentu - m.in. PO, SLD i PSL - nie wystartują wspólnie w jesiennych wyborach parlamentarnych.
Platforma Obywatelska, Nowoczesna i Inicjatywa Polska tworzą Koalicję Obywatelską, na listach której 20 proc. miejsc ma być zagwarantowane dla osób, które dotychczas nie uczestniczyły w polityce parlamentarnej.
Polskie Stronnictwo Ludowe pójdzie do wyborów jako PSL-Koalicja Polska. - Ma to być umiarkowane centrum, budowane wspólnie z przedsiębiorcami, samorządowcami, gospodarzami - deklarował prezes ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz.
Po deklaracji PO o wspólnym starcie w wyborach zdecydowali liderzy SLD, Razem i Wiosny.
"Co wstanie, to tam sobie coś wymyśli i coś powie"
Komentując ostatnie ruchy opozycji szef SLD Włodzimierz Czarzasty powiedział w radiowej Jedynce, że przypuszcza, iż PSL zaczyna prowadzić "wstępną grę miłosną", "delikatny romansik z PiS-em".
Odnosząc się do braku zgody PSL na wspólny start z SLD Czarzasty przypomniał, że ludowcy tworzyli z Sojuszem rząd. - Władysław Kosiniak–Kamysz jak mało kto zna polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy są zdystansowani, zrównoważeni - mówił.
Po decyzji PO w sprawie KO prezes ludowców mówił, że PSL-Koalicja Polska będzie blokiem centrowym, a Koalicja Obywatelska - lewicowym.
- Bardzo szanuję Władka Kosiniaka-Kamysza, myślę, że od pewnego czasu co wstanie, to tam sobie coś wymyśli i coś powie. Akurat miał taką koncepcję - skomentował Czarzasty. Jego zdaniem, PO na pewno nie jest lewicą. - Porozmawiajmy o stosunku Platformy do państwa świeckiego - podkreślił. - Przecież to są chadecy, tak? Tak o sobie mówią - dodał.
"Trzy partie założyły koalicję w walce z partyjniactwem"
Zdaniem Czarzastego, przewodniczący PO Grzegorz Schetyna przestał wierzyć w zwycięstwo w jesiennych wyborach. - W związku z tym z tą wiarą coraz mniejszą coraz bardziej się zaczął przekonywać do tego, że sobie zrobi po prostu bardzo fajną malutką opozycję niewygrywającą z PiS-em i będzie miał spokój po prostu. Ja nie rozumiem tego - powiedział.
- Jeżeli Schetyna następne cztery lata będzie liderem największej i jedynej parlamentarnej partii opozycyjnej, to myślę, że nie zostanie premierem, Platforma nie będzie rządziła i podziękują mu za szefostwo tej partii, bo ile można siedzieć w opozycji? - dodał.
Według Czarzastego, powtórzenie Koalicji Europejskiej w wyborach do Sejmu dawało szansę na pokonanie Prawa i Sprawiedliwości.
Odnosząc się do Koalicji Obywatelskiej lider Sojuszu ocenił, że trzy partie założyły koalicję w walce z partyjniactwem. - To jest jakiś absurd, tak? - podkreślił.
"Wstępna gra miłosna" lewicy
Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że jego wczorajsze spotkanie z liderami Razem i Wiosny było "bardzo dobre". - Będziemy robili koalicję, która się będzie nazywała pewnie Lewicą - zadeklarował. - Wczoraj nastąpiła wstępna gra miłosna, w wyniku której po prostu ustaliliśmy, że jesteśmy ze sobą dalej, w związku z tym teraz będziemy planowali, centymetr po centymetrze informowali wszystkich, dopraszali. Naprawdę będzie to bardzo, bardzo dobra lista lewicy - zapewnił.