Dziś po posiedzeniu zarządu PO Grzegorz Schetyna ogłosił nazwiska liderów Koalicji Obywatelskiej na listach wyborczych do Sejmu.
Lider PO będzie "jedynką" w Warszawie, a to oznacza, że zmierzy się z Jarosławem Kaczyńskim, który w stolicy przewodzi liście PiS.
Na pytanie o ewentualną debatę z prezesem partii rządzącej Schetyna odpowiedział, że Jarosław Kaczyński "ma złe doświadczenie z debatami". Miał na myśli debatę Kaczyński-Tusk z 2007 roku, którą prezes przegrał.
Szef PO zapewniał, że debata to "takie najprostsze spotkanie".
- Liderzy spotykają się, rozmawiają o Polsce, o programie, robią to w otwartym studiu, wszyscy mogą obejrzeć i ocenić, także nie ma się czego bać - przekonywał Schetyna.
Dobór nazwisk na listach KO Schetyna tłumaczył tym, że Koalicja Obywatelska nie jest "konstrukcją transakcyjną". Jej otwartość, która ma być w polskiej polityce nowa jakością, lider PO uzasadniał tym, że na listach KO znalazło się miejsce dla takich osób jak wiceminister w rządzie PiS Paweł Kowal, liderka Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka, prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc czy znany dziennikarz i komentator sportowy Tomasz Zimoch.
Przeciwko tej ostatniej kandydaturze i nazwisku Zimocha na pierwszym miejscu listy KO w Łodzi zaprotestowała dziś prezydent tego miasta Hanna Zdanowska, która zdecydowała, że odchodzi z krajowego sztabu wyborczego KO. Schetyna tłumaczył jednak, że Zimoch to "kultowa postać" i zapowiedział, że będzie przekonywał Zdanowską do pozostania w sztabie .