W ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy Samoa zablokował podjętą przez głowę państwa, Tuimalealiifano Vaaletoa Sualauvi II, próbę anulowania wyników wyborów parlamentarnych z kwietnia, których efektem ma być odsunięcie szefa rządu od władzy.
Liderka opozycji, Fiame Naomi Mataafa, po wyborach została wskazana jako nowa szefowa rządu - pierwsza kobieta, która ma pokierować rządem republiki na Pacyfiku.
Uzależnianie finansowe państw Pacyfiku przez Chiny osłabia pozycję USA i sojuszników Stanów Zjednoczonych w regionie.
Sąd Najwyższy Samoa nakazał parlamentowi zebrać się w poniedziałek i wyłonić nowy rząd. Jednak - wbrew temu orzeczeniu - głowa państwa odwołała sesję parlamentu, a obecny premier zapowiedział, że nie ustąpi ze stanowiska.
- Jest jedna głowa państwa i tylko ona może zwoływać parlament - oświadczył Tuilaepa w rozmowie z dziennikarzami.
Zwolennicy opozycji zebrali się w poniedziałek przed parlamentem śpiewając pieśni ruchu niepodległościowego sprzed ponad 50 lat - informują lokalne media.
Minister spraw zagranicznych Australii Marise Payne, wobec kryzysu politycznego na Samoa, wezwała wszystkie strony do poszanowania praworządności i procesów demokratycznych.