- Decyzja prezydenta Trumpa jest w pełni zrozumiała i godna szacunku. W sytuacji, gdy Stany Zjednoczone padną za chwilę ofiarą huraganu dużo mocniejszego niż Katrina, miejsce prezydenta USA jest przy jego obywatelach - powiedział w Polsat News wicepremier Jarosław Gowin.
- Są rzeczy, na które nie mamy wpływu - dodał. Zdaniem Gowina nie można w tej decyzji doszukiwać się podtekstu. Świadczyć ma o tym fakt, że w Polsce są już wszystkie amerykańskie służby.
- W sytuacji, gdy Stany Zjednoczone padną za chwilę ofiarą huraganu dużo mocniejszego niż Katrina, miejsce prezydenta USA jest przy jego obywatelach - powiedział.
- Osobiście wątpię, żeby pan prezydent Donald Trump mógł przyjechać tutaj przed 13 października. Oczywiście cieszyliśmy się z tej wizyty. To chyba oczywiste. Ta wizyta zawsze podnosi prestiż kraju odwiedzanego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale z opozycją musimy poradzić sobie sami i poradzimy sobie sami - skomentował Gowin.