Aby tak się jednak stało, konieczne jest określenie, czym krajowy łańcuch dostaw jest. W przypadku sieci dystrybucyjnych i przesyłowych do wydania będzie co najmniej ponad 280 mld zł i to właśnie w tym sektorze udział polskich firm może niekiedy sięgnąć ponad 90 proc.
Czas na definicję?
W czwartek 9 kwietnia zaplanowana jest konferencja na terenie toruńskiej firmy Apator, która odpowiada za dostawę liczników zdalnego odczytu, niezbędnych w procesie transformacji, a które nabywa m.in. poznańska Enea. Jak informuje Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP), zwiększanie w systemowy sposób udziału polskich firm w zamówieniach publicznych – to cel rozwiązań opracowanych przez Zespół ds. Udziału Komponentu Krajowego w Kluczowych Procesach Inwestycyjnych, powołany przez szefa MAP ministra Wojciecha Balczuna. – Projekt realizowany jest pod hasłem „Local content. Z korzyścią dla Polski”. To element rządowej filozofii gospodarczej i realizacja priorytetu Ministerstwa Aktywów Państwowych (MAP), który zakłada polonizowanie łańcuchów dostaw w inwestycjach, przede wszystkim przez spółki z udziałem Skarbu Państwa – informuje MAP. W wydarzeniu może wziąć udział także premier Donald Tusk.
Ile miliardów na sieci?
Przegląd wydatków inwestycyjnych na sieci zacznijmy od Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Łączne szacowane nakłady na inwestycje planowane przez PSE do poniesienia w latach 2027–2036 to ok. 66 mld zł. Zrealizowane w 2025 r. nakłady inwestycyjne to 2,5 mld zł. W tym roku planowane inwestycje wyniosą ok. 3,5 mld zł.
Jeśli chodzi o Polską Grupę Energetyczną, Eneę i Energę – spółki te podadzą zrealizowane i planowane wydatki przy okazji prezentacji wyników za 2025 r. Jednak w przypadku PGE wiemy, że zgodnie ze strategią cały program inwestycyjny PGE (w ramach PGE Dystrybucji) w dystrybucję do 2035 r. to 75 mld zł. W przypadku Tauronu (Tauron Dystrybucja) strategia zakłada wydatki rzędu 60 mld zł. Jak informuje nas spółka (która wyniki za poprzedni rok już opublikowała), w 2025 r. nakłady inwestycyjne na sieci wyniosły 3,8 mld zł, natomiast w 2026 r. planowane są na poziomie 4,2 mld zł. Średniorocznie spółka przeznacza na ten cel około 4 mld zł. W przypadku Enei (Enea Operator), zgodnie ze strategią, te inwestycje wyniosą ok. 41 mld zł do 2035 r. Podobną kwotę na sieci, rzędu 40 mld zł planuje również Energa (Energa-Operator).
Czytaj więcej
Mamy plan na biliony złotych inwestycji. Ale najpierw musimy nauczyć się sobie ufać – pisze prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informac...
Skorzysta dużo polskich firm
Operatorzy wskazują, że podanie na obecnym etapie dokładnego udziału polskich firm w procesie modernizacji i rozbudowy sieci jest trudne lub w najlepszym wypadku obarczone błędem. Po podaniu definicji local contentu firmom powinno być łatwiej oszacować dokładnie liczbę i kwoty. Niemniej wstępnymi szacunkami dysponujemy już teraz. W przypadku PSE ponad połowa głównych wykonawców planowanych i realizowanych już inwestycji to podmioty z kapitałem krajowym, reszta to podmioty z kapitałem mieszanym zarejestrowane w Polsce i bazujące na krajowych pracownikach.
W przypadku sieci dystrybucyjnych największa spółka elektroenergetyczna, Polska Grupa Energetyczna (PGE Dystrybucja), w 2025 r. zawarła blisko 10 tys. umów z 774 wykonawcami – 772 z nich jest zarejestrowanych w Polsce.
– Kraj pochodzenia wszystkich podwykonawców realizujących umowy to Polska. Nie przewidujemy zmian w naszej podstawowej działalności w 2026 r. 99,8 proc. wykonawców PGE Dystrybucja to firmy polskie, 0,2 proc. to wykonawcy spoza granic Polski, z tym że 100 proc. zarejestrowanych w systemie zakupowym podwykonawców, to firmy krajowe – zapowiada PGE. W przypadku inwestycji sieciowych 100 proc. dostaw dla PGE Dystrybucja są w stanie zapewnić polscy wykonawcy, wyjątek mogą stanowić niektóre urządzenia z branży ICT.
Z kolei PGE Energetyka Kolejowa Operator współpracuje z ponad setką krajowych przedsiębiorstw na potrzeby dostaw materiałów i urządzeń, projektowania, a także realizacji robót budowlano-montażowych. Udział polskich firm w wykonawstwie inwestycji sięga blisko 100 proc.
Tauron (Tauron Dystrybucja) współpracuje z ponad 250 polskimi firmami zaangażowanymi w łańcuch dostaw związany z rozbudową i modernizacją sieci elektroenergetycznej. Wśród nich znajdują się zarówno dostawcy centralni, jak i przedsiębiorstwa działające lokalnie w poszczególnych oddziałach spółki. Dane dotyczą lat 2025–2026 i odnoszą się do stanu obecnego, w którym ustawowa definicja „local content” nie została jeszcze określona.
– Wykonawstwo inwestycji na sieciach średniego i niskiego napięcia w całości realizują polskie firmy. To one odpowiadają za prowadzenie robót budowlanych i modernizacyjnych na infrastrukturze Tauronu Dystrybucji. Również materiały i urządzenia kupowane są od polskich producentów – nie importujemy gotowych produktów ani komponentów – informuje spółka, która dodaje, że realizuje również mapowanie łańcuchów dostaw produktów gotowych, aby precyzyjnie określić udział krajowych komponentów w produktach trafiających do spółki.
W przypadku Enei (Enea Operator) w zakresie realizacji prac sieciowych firm, które są prekwalifikowane w systemie kwalifikacji wykonawców, jest prawie 600 podmiotów. – Bazując na umowach zawartych w roku 2025 r., 100 proc. wykonawców realizujących prace sieciowe to podmioty z siedzibą w Polsce, posługujące się polskimi zasobami i korzystające z polskich podwykonawców – informuje nas Mateusz Gościniak, rzecznik prasowy Enei Operator.
Wreszcie, jeśli chodzi o Energę Operator, w obszarze realizacji zadań inwestycyjnych dotyczących budowy, przebudowy, rozbudowy i remontów sieci elektroenergetycznej Energa-Operator współpracuje z około 740 kontrahentami i wszyscy z nich są zarejestrowani w Polsce. W ramach dostaw ponad 67 proc. materiałów i urządzeń związanych z infrastrukturą elektroenergetyczną dostarczanych jest przez podmioty posiadające zakłady produkcyjne na terenie Polski, pozostałe produkowane są poza krajem, na terenie Unii Europejskiej. W zakresie układów pomiarowych (liczniki energii elektrycznej) 60 proc. dostarczanych jest przez podmioty posiadające zakłady produkcyjne na terenie Polski, a 40 proc. produkowana jest poza Polską, ale na terenie Unii Europejskiej. – Usługi projektowe oraz elektroenergetyczne roboty budowlane realizowane są w 100 proc. przez kontrahentów zarejestrowanych w Polsce – zapewnia nas Beata Ostrowska, rzecznik Energi Operator.
Czytaj więcej
Ponad 25 mld zł w perspektywie 10 lat – tyle Grupa Tauron chce zainwestować w województwie śląskim. Główny cel? Transformacja węglowych źródeł ener...
Gdzie konieczne zakupy zagraniczne?
PSE przyznają, że część komponentów, mimo dużego zaawansowania technicznego polskich firm, będzie musiało pochodzić z zagranicy. – Są to urządzenia i komponenty najwyższych napięć, ale duża część z nich jest pozyskiwana lokalnie, np. autotransformatory – informuje Maciej Wapiński, rzecznik prasowy PSE. Rzecznik Enei Operator dodaje, że komponenty zagraniczne to najczęściej obszary aparatury elektroenergetycznej i IT. W wybranych obszarach także PGE Energetyka Kolejowa Operator sięga po import – dotyczy to przede wszystkim urządzeń wysokiego napięcia, takich jak elementy infrastruktury 110 kV i powyżej.
Energa-Operator zwraca w tym względzie uwagę na przepisy prawa. Spółka podkreśla, że nie może stosować zapisów, które preferowałyby komponenty krajowe np. w ramach postępowań związanych z prawem zamówień publicznych.
– W celu zapewnienia odpowiedniej jakości materiałów wykorzystywanych na sieci elektroenergetycznej wypracowano zapisy do dokumentacji przetargowych oraz w umów, na które pozwala ustawa PZP, a które nakazują, aby wykonawca przy realizacji robót stosował materiały i urządzenia pochodzące z państw członkowskich Unii Europejskiej lub państw trzecich będących stronami porozumienia Światowej Organizacji Handlu w sprawie zamówień rządowych lub innych umów międzynarodowych, których stroną jest Unia Europejska, gwarantujących na zasadzie wzajemności i równości dostęp do rynku zamówień publicznych – tłumaczy spółka. W ramach stosowanych materiałów na sieciach Energa‑Operator zdecydowana większość wyrobów technicznych dopuszczonych do stosowania w infrastrukturze dystrybucyjnej spółki pochodzi z obszaru Polski i Unii Europejskiej.
Mapowanie dostawców
Spółki starają się także we własnym zakresie zbierać wiedzę o potencjale polskich firm.
PSE chce zwiększyć ten zakres poprzez warsztaty z potencjalnymi dostawcami. Enea przeprowadziła w ubiegłych latach szereg rozmów z wykonawcami, w szczególności realizującymi prace sieciowe, których wynikiem było m.in. uproszczenie procedur i wprowadzenie narzędzi mających na celu zmniejszenie presji na płynność finansową wykonawców, np. rezygnacja z wadium na etapie przetargu, wprowadzenie wielu płatności częściowych na etapie realizacji umowy, zależnych wyłącznie od postępu prac wykonawcy. Tauron zaś wspiera rozwój krajowego ekosystemu dostawców, dostosowując formułę postępowań przetargowych do możliwości polskich przedsiębiorstw, w tym mniejszych podmiotów.
PGE Dystrybucja z kolei spotyka się z wykonawcami w przeznaczonych do tego strefach dla wykonawców PGE Dystrybucja (Energetics, Power Connect), podczas warsztatów czy też online. Energa‑Operator zwraca uwagę na potrzebę zawierania długoterminowych umów z wykonawcami oraz dostawcami, ze szczególnym uwzględnieniem lokalnych i często mniejszych firm, a także podpisywanie umów ramowych.