Reklama
Rozwiń
Reklama

Rozenek powalczy o mandat w stolicy

Lewicowa formacja Biało-Czerwoni ujawniła swoje warszawsko-mazowieckie listy do parlamentu.

Aktualizacja: 04.09.2015 11:12 Publikacja: 04.09.2015 11:07

Grzegorz Napieralski (z lewej), Aleksandra Popławska i Andrzej Rozenek ogłaszają powstanie nowej par

Grzegorz Napieralski (z lewej), Aleksandra Popławska i Andrzej Rozenek ogłaszają powstanie nowej partii

Foto: Facebook

Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" w stolicy otwiera ją poseł Andrzej Rozenek, a pod Warszawą - szefowa partii Aleksandra Popławska.

O godz. 11 Biało-Czerwoni ujawnili swoje listy. Zaskoczenia na nich nie ma. W Warszawie otwiera ją współzałożyciel partii poseł Andrzej Rozenek.

Drugie miejsce przypadło Beacie Postnikoff, reżyserce – dokumentalistce, producentce filmowej, laureatce wielu nagród.

W stolicy ostatnie miejsce przypadło Marcinowi Rzońcy, byłemu wiceburmistrzowi Śródmieścia i radnemu Warszawy, dziennikarzowi i muzykowi zespołu Wszyscy Byliśmy Harcerzami.

W okręgu podwarszawskim tzw. obwarzanku, który obejmuje powiaty wokół stolicy liderką listy będzie Aleksandra Popławska, szefowa Biało-Czerwonych, rusycystka, socjolożka, specjalistka marketingu, aktywna w sieci warszawskich blogerów i komentatorów.

Reklama
Reklama

Tuż za nią, na liście znalazła się Justyna Wasita, prawniczka, specjalistka ds. cudzoziemców, współzałożycielka Partii Kobiet.

Trzecie miejsce przypadło Michałowi Stecowi, kierowcy rajdowemu i działaczowi społecznemu na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W innych mazowieckich okręgach Biało-Czerwoni stawiają na samorządowców i przedsiębiorców.

W Radomiu listę otworzy Robert Stolarek, wieloletni radny z warszawskiego Śródmieścia, ale rodem, szkołą i przyjaźniami związany z Radomiem.

W okręgu płocko-ciechanowskim - Krzysztof Wrutniak, płocki przedsiębiorca i społecznik. A w okręgu siedlecko-ostrołęckim - Robert Banasiuk, działacz samorządowy i pozarządowy, specjalista ds. osób niepełnosprawnych.

Na listach nie będzie drugiego założyciela Biało-Czerwonych posła Grzegorza Napieralskiego, który dwa dni temu ogłosił, że będzie ubiegał się o mandat senatora ze Szczecina z list Platformy Obywatelskiej.

- Skuteczność w polityce jest wartością, ale nie może być osiągana za wszelką cenę – napisała partia na swojej stronie, tuż po ogłoszeniu startu Napieralskiego z list PO.

Reklama
Reklama

W swoim oświadczeniu podkreśliła, że była to samodzielna decyzja Napieralskiego i nie oznacza ona poparcia Biało-Czerwonych dla Platformy Obywatelskiej.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy decyzja współzałożyciela partii podzieliła jej działaczy. Jedni uważali, że niepotrzebnie on „zjawił na pokładzie", a inni mówią , że "to koniec świata jak odszedł".

O poselski mandat z list Biało-Czerwonych będą walczyć też pozostali członkowie parlamentarnego koła BC posłowie Jacek Najder i Sławomir Kopyciński.

Projekt Biało-Czerwoni powstał pod koniec czerwca. Dwa miesiące później, pod koniec sierpnia, partia została zarejestrowana w sądzie, a w poniedziałek - jej komitet wyborczy w PKW.

Początkowo partia miała startować do parlamentu w koalicji z innymi małymi ugrupowaniami lewicowymi m.in. Socjaldemokracją Polską Wojciecha Filemonowicza, Polską Partią Pracy czy Wolność i Równość bez Państwa. Ostatecznie nic z tego nie wyszło.

- Tamci chcieli, byśmy zmienili nazwę komitetu wyborczego z Biało-Czerwoni na Zjednoczona Lewica Biało-Czerwoni. Nie zgodziliśmy się, bo nowy podmiot, to tysiąc podpisów do rejestracji i wszystkie które wcześniej mieliśmy zebrane wcześniej poszłyby do piachu – tłumaczy jeden z działaczy.

Reklama
Reklama

Czy Biało-Czerwoni mają szansę samodzielnie powalczyć o mandaty w parlamencie? – Choć czasu zostało mało, to zbieramy podpisy. Jesteśmy dobrej myśli. Bardzo dużo ludzi w całej Polsce wyszło na ulice – mówi jeden z działaczy partii.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dla „Rzeczpospolitej”: Włodzimierz Czarzasty przesadził
Polityka
Karol Nawrocki po słowach ambasadora USA dla „Rzeczpospolitej”: To Polacy będą decydować
Polityka
Sondaż: Decyzja ambasadora o zerwaniu kontaktów z Czarzastym osłabia wiarygodność USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama