B. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie stanie przed Trybunałem Stanu. Do podjęcia uchwały w tej sprawie potrzebnych było 276 głosów, za pociągnięciem Ziobry do odpowiedzialności konstytucyjnej przed TS w piątkowym głosowaniu opowiedziało się 271 posłów. Czytaj więcej

- To jest triumf PiS i całej Zjednoczonej Prawicy. Niestety rezultat dzisiejszego głosowania to wynik nieobecności części polityków PO, PSL, a także SLD. Żałuję, że tak się stało. Domagaliśmy się sprawiedliwości w imieniu ofiar Zbigniewa Ziobry. Głównie Barbary Blidy, która nie żyje, a żyć mogła - powiedział po głosowaniu Leszek Miller.

- To jest czarny dzień w historii polskiego Sejmu. Oglądaliśmy zapowiedź najgorszych praktyk, zapowiedź powrotu IV RP - dodał.

Szef SLD powiedział także, że daje do myślenia nieobecność podczas głosowania premier Ewy Kopacz.

Zbigniew Ziobro powiedział po ogłoszeniu wyników głosowania, że koalicja PO-PSL to nieudacznicy, gdyż nie potrafili postawić go przed Trybunałem Stanu. - Te słowa tylko potwierdzają moją opinię. Duch IV pojawił się dziś na sali sejmowej. Mam nadzieję, że 25 października Polacy przeciwstawią się temu powrotu - mówił Miller.

Szef SLD zapowiedział, że przewidziane są kary dla polityków SLD, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu. Na posiedzeniu klubu politycy partii zajmą się tą sprawą.