Jan Węgrzyn nie jest już jednym z dwóch zastępców szefa Kancelarii Sejmu. We wtorek zastąpiła go Agnieszka Kaczmarska, była dyrektor Klubu Parlamentarnego PiS.

Czy będą kolejne zmiany w kierownictwie kancelarii? Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu i przewodniczący Klubu PiS, uchyla się od odpowiedzi. – To pytanie nie do mnie, ale do marszałka Marka Kuchcińskiego – mówi.

Z informacji „Rzeczpospolitej" wynika, że do niedawna na giełdzie kandydatów na nowego szefa Kancelarii Sejmu funkcjonowało nazwisko Piotra Tutaka, który był ministrem w Kancelarii Premiera Jarosława Kaczyńskiego. Jednak obecnie bardziej prawdopodobne wydaje się, że PiS w Kancelarii Sejmu nie przeprowadzi już większych zmian.

Obecny szef kancelarii Lech Czapla awansował na tę funkcję za rządów PO. Dlaczego PiS nie chce więc zastąpić go swoim człowiekiem? Politycy tej partii nieoficjalnie przyznają, że brak im merytorycznych kandydatów. Czapla jest związany z Sejmem od 1980 r., a przez ponad dziesięć lat pracował w sekretariacie posiedzeń Sejmu, w związku z czym uchodzi dziś za wybitnego specjalistę od sejmowych procedur.

A Kancelaria Sejmu nie tylko zapewnia obsługę finansową posłów, ale przede wszystkim ma ogromny wpływ na legislację. – Posłowie często rzucają pomysł zmiany prawa, nie zastanawiając się, czy da się go ubrać w przepis i jak miałby się on do spójności całego systemu – mówi Jerzy Budnik, były poseł PO, który jako wieloletni szef Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich współpracował z Kancelarią Sejmu. – Takimi sprawami zajmuje się kancelaria, która koordynuje też prace komisji sejmowych i zabiega o to, by w odpowiednim momencie zamówić opinie prawne. Podczas posiedzeń Czapla siedzi po prawej stronie marszałka Marka Kuchcińskiego. Na bieżąco doradza mu odnośnie do możliwych posunięć w trudnych sytuacjach na sali obrad. – PiS prowadzi obecnie bardzo szybką legislację. Marszałek musi mieć kogoś, kto obiektywnie stwierdzi, czy nie zostały złamane procedury. W przeciwnym razie tak uchwalona ustawa mogłaby się nie obronić w Trybunale Konstytucyjnym – mówi Budnik.

Jego zdaniem nominacja dla Agnieszki Kaczmarskiej ma służyć tylko wzmocnieniu politycznego nadzoru nad kancelarią, bez wprowadzania w niej większych zmian. Drugi z zastępców Czapli, Adam Podgórski, pozostał na stanowisku. Węgrzyn zresztą też nie pożegnał się z Sejmem – przeniesiono go na niższe stanowisko, gdzie zajmuje się tym, czym do tej pory, czyli inwestycjami.

Z podobnych powodów partia rządząca nie zmienia kierownictwa Kancelarii Senatu. Tam szefową jest Ewa Polkowska, która nie ma zastępców. Podobnie jak Czapla posiada wieloletnie doświadczenie w pracy nad aktami prawnymi. Jest nawet prezesem Polskiego Towarzystwa Legislacji. – Prawdopodobnie jej nowym zastępcą zostanie związany z PiS pracownik Senatu Romuald Łanczkowski – mówi nam jeden z polityków PiS. – Jednak tę funkcje obejmie tylko dlatego, że do Senatu wracają z MSZ zadania związane z opieką nad Polonią.

Politycy PiS nieoficjalnie mówią, że gruntowne zmiany w kancelariach parlamentu mogłyby tylko przysporzyć im kłopotów. – W szalonym tempie przyjmowaliśmy w listopadzie małą nowelę ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Trybunał potem ustawę zmasakrował, ale nie z powodu sposobu procedowania. Gdyby nie doświadczenie sejmowych urzędników mogłoby być inaczej – mówi jeden z polityków.

– Kierownictwo PiS współpracowało z tymi urzędnikami, będąc w opozycji – dodaje Budnik. – Wie, że są apolityczni.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ