Reklama

Szułdrzyński: PiS zrozumiał swój błąd

Dzień dobry, nazywam się Stanisław Karczewski i jestem Marszałkiem Senatu – tymi słowami zaczęło się poniedziałkowe spotkaniu z przedstawicielami mediów w Senacie, którego celem były konsultacje nowych zasad pracy dziennikarzy w Sejmie. Ale wbrew temu sympatycznemu początkowi, wnioski z tego spotkania wcale nie są wyłącznie optymistyczne.
Szułdrzyński: PiS zrozumiał swój błąd

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Z jednej strony dobrą wiadomością, jest to, że Marszałek zadeklarował, że nowe, surowsze przepisy dotyczące pracy mediów w parlamencie nie wejdą w życie. I że nie będzie żadnych obostrzeń do czasu przeprowadzenia konsultacji z przedstawicielami polskich mediów.

Gorszą wiadomością jest jednak zauważalna determinacja Marszałka Karczewskiego, by zasady pracy dziennikarzy w Sejmie i Senacie zmienić. Obecne zasady nie są może idealne, ale od kilkunastu lat dobrze funkcjonują. Można je poprawić, ale determinacja PIS jest niepokojąca. Wszak ta determinacja doprowadziła do tego, że przyjęto projekt zasad pracy dziennikarzy w Sejmie, który radykalnie ogranicza dostęp nie tyle dziennikarzy, co obywateli do wiedzy o tym, co się dzieje w parlamencie. Dobrze, że Marszałek uznał te propozycje za niebyłe, pytanie jednak skąd się one w ogóle wzięły.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama