Reklama

Katalonia: Secesjoniści idą na całość

1 października odbędzie się nielegalne referendum o niepodległości Katalonii. Madryt broni rządów prawa.
Deputowana „Podemos” Angels Martinez zabiera flagi Hiszpanii pozostawione przez deputowanych przeciw

Deputowana „Podemos” Angels Martinez zabiera flagi Hiszpanii pozostawione przez deputowanych przeciwnych secesji

Foto: PAP/EPA

Carlesa Puigdemonta słuchali tylko najwierniejsi z wiernych. Przewodniczący katalońskiego rządu regionalnego wystąpił dopiero o drugiej nad ranem w czwartek, zaraz po tym, jak jego ugrupowanie Junts pel Si oraz radykalna, lewicowa CUP przegłosowały pod osłoną nocy przepisy o organizacji 1 października głosowania o oderwaniu prowincji od Hiszpanii.

Nie był to budujący widok. Przewodnicząca parlamentu Carme Forcadell zarządziła tryb procedowania, który łamie szereg zasad przyjmowania prawa. Nie było czasu na debatę, wysłuchanie ekspertów, przestrzeganie odpowiednich terminów. Cała operacja, która powinna trwać tygodnie, została zamknięta w dwóch godzinach. Na znak protestu salę opuścili deputowani Partii Ludowej, socjalistycznej PSOE i centrowego Ciudadanos. Na opuszczonych ławach zostawali flagi Katalonii i Hiszpanii, ale te ostatnie, mimo upomnień Forcadell, ściągnęła deputowana radykalnej, populistycznej Podemos Angels Martinez. Tak, jakby nawet w ten sposób deputowani, którzy reprezentują 48 proc. składu parlamentu (i większość wyborców) nie mogli wyrazić swoich poglądów.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama