Rozliczenie podatku dla wielu wiąże się ze stresem, w związku z czym zostawiają formalności na ostatnią chwilę, pospiesznie składając PIT. Ten właśnie moment wykorzystują cyberprzestępcy. Fałszywe wiadomości wyglądają coraz bardziej wiarygodnie, zawierają logotypy państwowych instytucji i często odwołują się do spraw, które rzeczywiście mogą dotyczyć odbiorcy. Jak donosi portal PIT.pl, już co piąty Polak zetknął się ostatnio z fałszywą wiadomością, której nadawca podszywał się pod urząd skarbowy, Ministerstwo Finansów lub Krajową Administrację Skarbową.

Czytaj więcej

Ostatnie dni na PIT. Przedsiębiorcy rozliczają sami, pracownicy powinni dodać ulgi w zeznaniu od fiskusa

Te oszustwa związane z rozliczeniem podatku pojawiają się najczęściej

Oszuści najczęściej informują o rzekomym zwrocie podatku, konieczności korekty deklaracji albo pilnym uregulowaniu niedopłaty, chcąc w ten sposób wywołać presję czasu. Odbiorca ma kliknąć link, zalogować się na fałszywej stronie, podać dane lub wykonać przelew, zanim zdąży sprawdzić nadawcę. Aby osiągnąć swój cel, cyberprzestępcy nie przeprowadzają już skomplikowanych ataków hakerskich. Wystarczy dobrze przygotowana wiadomość, która wygląda jak oficjalny komunikat.

Oszuści podszywają się nie tylko pod skarbówkę

Jak informuje portal PIT.pl, przestępcy wykorzystują wizerunek instytucji, z którymi Polacy mają częsty kontakt. Poza fiskusem podszywają się między innymi pod Pocztę Polską, ZUS, KRUS, policję, NFZ, sądy, komorników, Profil Zaufany, ePUAP, mObywatela, urzędy miast i gmin. Bardzo często pojawiają się wiadomości o dopłacie do przesyłki, opłacie celnej, ponownej dostawie, aktualizacji danych, ważnym dokumencie do pobrania lub zaległości z groźbą kary.

Czytaj więcej

Ostatnie dni na złożenie PIT. Oto co grozi za przekroczenie terminu

Oszuści dopasowują też treść komunikatów do konkretnych grup. Seniorzy częściej mogą otrzymywać wiadomości podszywające się pod Pocztę Polską. Z kolei mieszkańcy dużych miast częściej spotykają się z fałszywymi komunikatami dotyczącymi przesyłek i opłat.

Presja czasu i link w wiadomości to sygnał ostrzegawczy

Fałszywe wiadomości trafiają do odbiorców różnymi kanałami. Najczęściej są to e-maile i SMS-y, ale oszuści wykorzystują także rozmowy telefoniczne oraz komunikatory, takie jak WhatsApp czy Messenger. Należy więc zachować ostrożność wobec każdej wiadomości, która wymusza natychmiastową reakcję, zawiera link do logowania albo prosi o podanie danych. W takiej sytuacji najlepiej przerwać kontakt i samodzielnie sprawdzić sprawę przez oficjalną stronę lub infolinię danej instytucji.

Czytaj więcej

Uważaj na to, co znajdziesz za szybą auta. Oszuści podszywają się pod KAS