Ci, którzy przekroczą ten termin, mogą złożyć w urzędzie tzw. czynny żal, czyli poinformować o swoim przewinieniu. Jest wtedy szansa na uniknięcie odpowiedzialności.
Spóźnienie powoduje jednak utratę prawa do wspólnego rozliczenia z małżonkiem bądź samotnie wychowywanym dzieckiem.
Dwa dni więcej
W tym roku ostateczny termin przekazania zeznania do urzędu to 2 maja (30 kwietnia przypada bowiem w sobotę).
To także ostatni dzień na zapłatę podatku. Spóźnienie skutkuje z reguły koniecznością uiszczenia odsetek za zwłokę.
Podatek muszą dopłacić osoby, u których roczne zobowiązanie jest wyższe od wpłaconych (pobranych przez płatnika) zaliczek.
Jeśli jest odwrotnie (danina wyliczona w zeznaniu jest niższa od tego, co zapłaciliśmy w trakcie roku), wykazujemy nadpłatę.
Urząd powinien ją zwrócić w ciągu trzech miesięcy, licząc od dnia złożenia deklaracji rocznej. Jeżeli podatnik robi korektę, trzymiesięczny termin liczony jest od momentu jej złożenia.
Wnioskuj o odroczenie
Co zrobić, jeśli w rozliczeniu wyszedł nam podatek do zapłaty, a nie mamy na niego pieniędzy?
Możemy poprosić fiskusa o rozłożenie go na raty albo o odroczenie terminu płatności. Wniosek trzeba uzasadnić ważnym interesem – swoim (np. trudną sytuacją finansową) albo publicznym (np. argumentując, że nieprzyznanie ulgi zmusi nas do likwidacji firmy i zwolnienia pracowników).
Przesunięcie zapłaty podatku wiąże się jednak z obowiązkiem uiszczenia opłaty prolongacyjnej w wysokości 50 proc. stawki odsetek za zwłokę.
O możliwości skorzystania z tych preferencji przypomina Ministerstwo Finansów w broszurze informacyjnej poświęconej rozliczeniu rocznemu. Zastrzega jednak, że są przyznawane wyjątkowo, tylko w szczególnie uzasadnionych sytuacjach.
Podatek będzie trzeba zapłacić także wtedy, gdy w zeznaniu pomylimy się na niekorzyść fiskusa. Wiąże się to z obowiązkiem złożenia korekty.
Jeśli w deklaracji są oczywiste błędy rachunkowe lub inne drobne pomyłki (np. nieprawidłowe zaokrąglenia), może je poprawić sam urząd. Kopię zeznania z poprawkami przesyła następnie podatnikowi do akceptacji. Może on w ciągu 14 dni od jej doręczenia wnieść sprzeciw, który powoduje anulowanie korekty.
Dużo czasu na kontrolę
Kopię zeznania oraz dokumenty, na podstawie których wyliczyliśmy podatek (np. PIT-11 od pracodawcy oraz dowody poniesienia wydatków premiowanych ulgą), musimy przechowywać przez pięć lat, licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. Wtedy dopiero przedawni się zobowiązanie podatkowe.
Urząd skarbowy może więc sprawdzić zeznanie za 2010 r. nawet w 2016 r.
Oczywiście bieg terminu przedawnienia może zostać zawieszony lub przerwany, np. wskutek zastosowania środka egzekucyjnego, o którym podatnik został zawiadomiony.
Pamiętajmy, że zaległość wobec fiskusa spowodowaną błędem w zeznaniu musi zapłacić sam podatnik, a nie osoba, która mu je wypełnia.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.wojtasik@rp.pl
Wybierz właściwy formularz
Rodzaj zeznania uzależniony jest od tego, jakie przychody uzyskaliśmy w zeszłym roku. Możliwości jest kilka:
Oprócz zeznania trzeba będzie z reguły złożyć załączniki, np. PIT/O – informację o odliczeniach – lub PIT/B – informację o wysokości dochodu (straty) z działalności gospodarczej.
Czytaj też:
Zobacz: