Hakerzy mogą zaatakować wszystko, próbują tysiące razy dziennie. To pierwsza lekcja cyberbezpieczeństwa, którą słyszę w Izraelu. Jest tu wyjątkowo dużo firm zajmujących się ochroną przed hakerami. Wiele z nich prowadzą byli dowódcy i wyżsi oficerowie oddziałów cybernetycznych, zazwyczaj tajnych. Od niedawna trochę więcej wiadomo o jednostce 8200, podporządkowanej izraelskiemu wywiadowi wojskowemu. Według miejscowych mediów służy w niej kilka tysięcy żołnierzy. Przechwytują, kodują, analizują miliony informacji z całego świata.