Po dwóch dekadach skutki eksperymentu są opłakane. Ponad dwa miliony obywateli wyemigrowało, inflacja w kwietniu wynosiła 14 tys. proc., mieszkańcom brakuje nie tylko jedzenia czy leków, ale również prądu i wody. Dopóki gospodarka jako tako funkcjonowała, Chavez wygrywał wybory oraz dawał radę przetrwać popularne w tej części świata wojskowe przewroty. Ale im gorzej wyglądała sytuacja gospodarcza (czyli gdy taniała ropa), tym życie zwykłego mieszkańca stawało się coraz trudniejsze, a popularność rządzących spadała.