Reklama

Matka górnika z Wujka: Widok Janka był wstrząsający

O strzałach w Wujku dowiedziała się z Wolnej Europy. O tym, że ciężko ranny został jej syn – od jego kolegów. A potem był ponad miesiąc czuwania przy konającym Janku i lata czekania na wyrok dla morderców.
Strajkujący górnicy z Wujka w dniu pacyfikacji kopalni 16 grudnia 1981 r.

Strajkujący górnicy z Wujka w dniu pacyfikacji kopalni 16 grudnia 1981 r.

Foto: PAP

Reklama

Od początku stanu wojennego mama chodziła bardzo zdenerwowana, wszyscy próbowaliśmy ją uspokoić. 16 grudnia powiedziała, że z Jankiem coś się stało" – opowiadała po latach Małgorzata, siostra Jana Stawisińskiego, najmłodszej ofiary masakry w Wujku.

16 grudnia 1981 r., trzy dni po wprowadzeniu stanu wojennego, wojsko i milicja spacyfikowały strajkującą katowicką kopalnię Wujek. Funkcjonariusze plutonu specjalnego Zmotoryzowanych Odwodów Milicji Obywatelskiej otworzyli ogień do górników.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama