Reklama

Przemysław Stippa: Desperacko szukamy wartości dodanej w teatrze

Teatr to cudowne oszustwo, magia, opowieść o człowieku. A my go przepełniamy chaotycznymi bodźcami i bieżączką polityczno-społeczną. Jeśli nie będziemy w stanie się zatrzymać, opowiedzieć widzowi historii, poniesiemy klęskę – mówi Piotrowi Zarembie aktor Teatru Narodowego Przemysław Stippa.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Przemysław Stippa (na pierwszym planie) jako Hamlet w spektaklu Teatru Telewizji w reżyserii Michała

Przemysław Stippa (na pierwszym planie) jako Hamlet w spektaklu Teatru Telewizji w reżyserii Michała Kotańskiego, wyemitowanym 28 października w TVP 1

Foto: Stanisław Loba/TVP SA

Reklama
Reklama
Reklama

Plus Minus: Hamlet zawsze był dla aktorów rolą życia. Pan zagrał księcia Danii w telewizyjnym spektaklu Michała Kotańskiego. Ma pan poczucie ukoronowania kariery?

To kolejny etap drogi, część procesu, który zaczął się przed laty. Nikt mi wtedy niczego nie obiecywał. Droga nie była usłana różami. Nie wszystko szło po mojej myśli. Ale pojawiali się na tej drodze odpowiedni ludzie i odpowiednie propozycje. Udawało mi się chyba uniknąć pomyłki, pustego strzału, pustej roli. Mam nadzieję, że widzowie tak odbiorą mojego Hamleta.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama