Reklama

Adam Hofman: Trzeba zagryźć zęby i brać wszystko na klatę

Wie pan, jaka byłaby reakcja, gdybym udzielił panu wielkiego wywiadu o tym, że bardzo to przeżywam, płaczę po nocach i żałuję? Wszyscy by mnie wyśmiali, a w polityce byłbym skończony raz na zawsze - mówi Robertowi Mazurkowi Adam Hofman, polityk.
Adam Hofman: Trzeba zagryźć zęby i brać wszystko na klatę

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Nie żałuje pan tego wszystkiego?

Gdyby się dało cofnąć czas, to bym to zrobił.

Ale nie przyzna się pan, że żałuje.


Stało się i musiałem z tego wyciągnąć naukę.

Jaką?


...(milczenie)

Nic pan nie powie?


Naprawdę musimy do tego wracać? Wszyscy już wyrobili sobie zdanie.

Dużo pan pił?


Kiedy to wszystko wybuchło? Wcale. To najgorszy ze sposobów radzenia sobie ze stresem. Wydaje się najłatwiejszy, ale nie tylko w niczym nie pomaga, ale wręcz przeciwnie, dokłada kłopotów.

Skoro nie wódka, to co?


Biegałem. Wie pan dlaczego? Bo nienawidziłem biegania! Nienawidziłem, ale uznałem, że jeśli będę w stanie się do tego zmusić, to dam sobie z tym wszystkim radę. Przy okazji schudnę, będzie zdrowiej, oczyszczę się ze stresu. Poza tym bieganie zmusza do wyjścia z domu, a trzeba wychodzić, żeby pokazać sobie i wszystkim, że się nad tym panuje.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama