Nie żałuje pan tego wszystkiego?
Gdyby się dało cofnąć czas, to bym to zrobił.
Ale nie przyzna się pan, że żałuje.
Stało się i musiałem z tego wyciągnąć naukę.
Jaką?
...(milczenie)
Nic pan nie powie?
Naprawdę musimy do tego wracać? Wszyscy już wyrobili sobie zdanie.
Dużo pan pił?
Kiedy to wszystko wybuchło? Wcale. To najgorszy ze sposobów radzenia sobie ze stresem. Wydaje się najłatwiejszy, ale nie tylko w niczym nie pomaga, ale wręcz przeciwnie, dokłada kłopotów.
Skoro nie wódka, to co?
Biegałem. Wie pan dlaczego? Bo nienawidziłem biegania! Nienawidziłem, ale uznałem, że jeśli będę w stanie się do tego zmusić, to dam sobie z tym wszystkim radę. Przy okazji schudnę, będzie zdrowiej, oczyszczę się ze stresu. Poza tym bieganie zmusza do wyjścia z domu, a trzeba wychodzić, żeby pokazać sobie i wszystkim, że się nad tym panuje.