4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Bogusław Chrabota
Skąd się to bierze, że wątek pasyjny tak zaborczo wdziera się w sferę naszych myśli i uczuć? Może to potęga metafizycznego sensu Wielkiego Tygodnia? Może przytłaczający ciężar duchowego wymiaru ofiary? A może po prostu nachalna estetyka ostatnich chwil Jego ziemskiej obecności?
Okropieństwo śmierci Jezusa od ponad tysiąca lat było pożywką dla artystów i ideologów.
Od wczesnego średniowiecza to nie Chrystus Zmartwychwstały był w centrum uwagi, ale Chrystus cierpiący, Chrystus konający, Chrystus ofiara ludzi. Ecce homo. Pan na krzyżu między złoczyńcami. Pieta. Wszystkie te kanoniczne przed- stawienia odsuwały w cień Chrystusa triumfującego. Owa radosna puenta dziejów zbawienia nigdy nie miała szansy wybrzmieć dostatecznie głośno, choć w sensie teologicznym to ona jest najważniejsza. Oto Chrystus pokonuje śmierć i ciężar materii. Podnosi się z grobu i łączy z Ojcem. Wzór, archetyp, prefiguracja naszego losu. A jednak nie to przesłanie wybrzmiewa najgłośniej. Zwłaszcza dziś, dwa tysiące lat po krzyżu. Dlaczego tak jest?
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.