Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Sklep „Rufin” przy Avenue de l’Opera 30 w Paryżu, 1925 r.
Uśmiechnęłam się na to pytanie, bo sama zwróciłam uwagę na scenę, w której Izabela Łęcka mówi, że odda wszystkie bale za Paryż. Francuski był językiem elit, także polskich. Zdarzało się, że arystokratki lepiej znały Paryż niż Warszawę, co zresztą budziło krytykę. Ale wpływ tego miasta nie sprowadzał się do snobizmu. Stamtąd przychodziły literatura, sztuka, moda i wzory życia towarzyskiego. Młodzi mężczyźni z zamożnych rodzin jechali tam poznawać świat, po czym wracali z nowymi upodobaniami. Paryż umiał przyciągnąć przybyszy i sprawić, że opowiadali o nim dalej. Ta siła oddziaływania rosła jeszcze, zanim powstał Paryż, który dziś oglądamy na pocztówkach.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: