Starshield to oddział spółki zależnej SpaceX, Starlink, zajmujący się tworzeniem satelitów niskoorbitalnych na potrzeby wojskowe. Dzięki nim USA przekazywały Ukrainie dane wywiadowcze potrzebne m..in. do odpierania ataków pocisków i dronów z Rosji. Doniesienia o ograniczeniu funkcjonowania Starlinków pojawiły się po oświadczeniu Trumpa, który ogłosił 9 października porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie powrotu rosyjskiego oleju napędowego na rynki światowe.
W środę prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że partnerzy (w domyśle USA) nie powiadomili Ukrainy o rosyjskich wieczornych atakach na Kijów 12 i 13 października. Trafione zostały obiekty cywilne: elektrownia i budynek mieszkalny. Zginęły dwie osoby, a 21 zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest 8-letnie dziecko. Z kolei doradca ukraińskiego ministerstwa obrony Serhij Sternenko poinformował, że w nocy z wtorku na środę ograniczono funkcjonowanie terminali internetu satelitarnego Starlink. Połączenie z terminalami zanikało podczas ruchu powyżej 160 km/h. Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Serhij Beskrestnow potwierdził te doniesienia, zaznaczając, że dotyczą wojskowego pakietu usług systemu Starlink, czyli StarShield.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas środowej wizyty w Wielkiej Brytanii przyznał, że czuje się zdradzony ogłoszonym przez prezydenta USA D...
Komu zależało na pozbawieniu Ukrainy danych wywiadowczych? Musk wskazuje na Trumpa
W czwartek rano Zełenski poinformował, że administracja prezydenta Trumpa ostrzegała o możliwości wstrzymania wymiany danych wywiadowczych, jeśli Kijów nie zaprzestanie ataków na rosyjskie rafinerie. A minister obrony Mychajło Fedorow przekazał: „Przywracana jest łączność Starlink dla obiektów poruszających się z prędkością do 160 km/h. Całkowite zniesienie limitu prędkości w systemie StarShield ma obecnie kluczowe znaczenie dla obronności Ukrainy”.
Na ten informacje zareagował Elon Musk. Oświadczył na swojej platformie X, że systemy Starshield są własnością rządu USA i pozostają pod jego kontrolą.
- Decyzje w sprawie wszelkich ograniczeń dotyczących prędkości lub wykorzystywania systemów należą do sił zbrojnych USA, a ostatecznie do prezydenta Stanów Zjednoczonych – podkreślił Musk. Jak wyjaśnił, pod kontrolą należącego do niego koncernu SpaceX jest natomiast system Starlink wykorzystywany komercyjnie, wyłącznie do działań cywilnych lub działań o charakterze obronnym. „Starlink nie może być wykorzystywany do prowadzenia ofensywnych działań wojskowych” – dodał biznesmen.
Czytaj więcej
Systemy Starlink są usługą komercyjną, należącą do SpaceX, z kolei StarShield to własność sił zbrojnych i administracji USA - przekazał Elon Musk.
Ukraina nieoficjalnie: StarShield ruszył
W czwartek Reuters podał, że ukraiński resort obrony nieoficjalnie potwierdził, że działanie systemu StarShield zostało wznowione po przejściowym ograniczeniu jego funkcjonowania przy prędkościach powyżej 160 km/h – przekazała w czwartek agencja Reutera. „Ministerstwo obrony będzie kontynuować wyjaśnianie powodów, dla których w środę doszło do zakłócenia działania wojskowej wersji usług internetowych SpaceX, co miało wpływ na (aktywność) dronów na linii frontu” – powiadomiło źródło, cytowane przez Reutersa.
Obecna sytuacja polityczna i nasilenie presji politycznej administracji prezydenta USA Donalda Trumpa na Kijów najprawdopodobniej miały wpływ na ograniczenie działania terminali Starlink w Ukrainie — ocenił w środę w komentarzu dla PAP George Barros, ekspert z amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW).