Zacznę od kilku zastrzeżeń. Nie widzę nic złego ani skandalicznego w fakcie, że ktoś za swoje pieniądze, na swoim terenie i według swojego gustu zbudował sakralny pomnik. Jego kasa, jego pobożność i jego gust. Czy mógł te środki przeznaczyć na coś innego? Jasne, że mógł, ale to jego pieniądze i on zdecydował tak, a nie inaczej, a inne środki (to także wiadomo) przeznaczał na cele charytatywne. Tego rodzaju donacje były zresztą i są czymś absolutnie standardowym w historii Kościoła i narodów. Ludzie budowali kościoły, stawiali figury, by wyrazić wdzięczność Bogu. I tym razem tak jest.