Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Instalacja przedstawiająca baryłkę ropy naftowej z logo OPEC
Świat zużywa dziś ok. 100 mln baryłek ropy dziennie, a każdy ubytek rzędu kilku milionów baryłek natychmiast wywołuje szok cenowy – to jest taka cieśnina Ormuz, przez którą z Kuwejtu czy Kataru nie może wypłynąć ropa.
Symbolem nowej epoki były nie szyby naftowe, lecz fabryki baterii i samochody elektryczne. Dziś widać, jak bardzo była to przedwczesna narracja. Wystarczył kolejny wstrząs geopolityczny, by do centrum sceny wrócili starzy gracze: właściciele pól naftowych, rurociągów i tankowców.
Świat zużywa dziś ok. 100 mln baryłek ropy dziennie, a każdy ubytek rzędu kilku milionów baryłek natychmiast wywołuje szok cenowy – to jest taka cieśnina Ormuz, przez którą z Kuwejtu czy Kataru nie może wypłynąć ropa. W ostatnich tygodniach skala zakłóceń – od pól, na których wstrzymano wydobycie, po uszkodzone rafinerie – liczona była nawet w kilkunastu milionach baryłek dziennie, czyli kilkanaście procent globalnej podaży. Dla porównania, podczas kryzysu naftowego w 1973 r. ubytek wynosił ok. 5 proc. rynku.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: