Reklama

Jan Maciejewski: I przemierz je, i wytycz mapy

Wszystko to wydaje się słowami ostatniego wspólnego języka, zrozumiałe dla każdej i każdego. A jego gramatyką jest tęsknota, smutek wygnańca.
Jan Maciejewski: I przemierz je, i wytycz mapy

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Jeśli możesz na coś patrzeć godzinami, to wiedz, że ta rzecz jest emisariuszem. Że czytasz ją jak list, wysłuchujesz jak krzyków herolda na środku rynku. Przybywają zawsze tak samo ubrani, do każdego. Bo dlaczego wszyscy uwielbiamy patrzeć na odbijające od brzegu statki, wypływające na pełne morze? Czemu otwarte okno, nawet jeśli nie podchodzimy do niego, żeby wyjrzeć na zewnątrz, sprawia, że czujemy, jakby płynęło od niego coś więcej niż ciepło lub chłód; że jest to jakaś świeżość, niemająca nic wspólnego z powietrzem. Drzewa chwiejące się na wietrze albo góry we mgle – dlaczego? Wszystko to wydaje się słowami ostatniego wspólnego języka, zrozumiałe dla każdej i każdego.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama