4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 30.01.2026 16:17 Publikacja: 30.01.2026 15:10
Kobiety w Eturii przykładały dużą wagę do wyglądu. Na zdjęciu sarkofag Seianti Hanunii Tlesnasy, etruskiej damy, znajdujący się w zbiorach Muzeum Brytyjskiego
Foto: Simon Edge/Shutterstock
Fragment książki Daisy Dunn „Zagubiony wątek. Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły”, w przekładzie Joanny Sugiero, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego, Kraków 2026
Mówi się, że historię piszą zwycięzcy, ale wojny grecko-perskie zostały opisane przez człowieka, który reprezentował stronę przegraną. W czasie, gdy toczono większość bitew, urodzony około 484 r. p.n.e. Herodot z Halikarnasu był zaledwie chłopcem, a jego rodzinne miasto należało do imperium perskiego. Był za młody, żeby zrozumieć wieści, które napływały z Artemizjonu i Salaminy oraz miejsc brzmiących zbyt egzotycznie, a już na pewno zbyt kusząco, żeby mogło w nich dochodzić do rozlewu krwi. Herodot starał się przedstawić swoją relację w sposób bezstronny, z perspektywy rozsądnego człowieka w średnim wieku, ale z jego słów wyraźnie biła dziecięca fascynacja Artemizją, nieugiętą mieszkanką Halikarnasu, która dokonała wielkich czynów na morzu i wywarła niespotykanie duży jak na kobietę wpływ na perską kampanię. Herodot nie napisał, co się stało z jego królową po tym, gdy zabrała dzieci Kserksesa w bezpieczne miejsce, ale kilka dekad po jej powrocie do Anatolii władzę w Halikarnasie przejął tyran o imieniu Lygdamis, który był jej synem, wnukiem albo siostrzeńcem lub bratankiem.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Gdy w finale Mozartowskiego arcydzieła Hubert Zapiór zawieszony jak cyrkowiec wysoko pod kopułą sceny wykonuje w...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas