Reklama

„Zagubiony wątek. Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły”: Kobiety z innego świata

Etruskie kobiety były niezwykle zmysłowe i bezwstydne. Jeden z greckich autorów napisał, że wspólnie wychowywały dzieci, ponieważ rzadko mogły z całą pewnością stwierdzić, kto jest ich ojcem.

Publikacja: 30.01.2026 15:10

Kobiety w Eturii przykładały dużą wagę do wyglądu. Na zdjęciu sarkofag Seianti Hanunii Tlesnasy, etr

Kobiety w Eturii przykładały dużą wagę do wyglądu. Na zdjęciu sarkofag Seianti Hanunii Tlesnasy, etruskiej damy, znajdujący się w zbiorach Muzeum Brytyjskiego

Foto: Simon Edge/Shutterstock

Fragment książki Daisy Dunn „Zagubiony wątek. Historia starożytności oraz kobiet, które ją tworzyły”, w przekładzie Joanny Sugiero, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego, Kraków 2026

Mówi się, że historię piszą zwycięzcy, ale wojny grecko-perskie zostały opisane przez człowieka, który reprezentował stronę przegraną. W czasie, gdy toczono większość bitew, urodzony około 484 r. p.n.e. Herodot z Halikarnasu był zaledwie chłopcem, a jego rodzinne miasto należało do imperium perskiego. Był za młody, żeby zrozumieć wieści, które napływały z Artemizjonu i Salaminy oraz miejsc brzmiących zbyt egzotycznie, a już na pewno zbyt kusząco, żeby mogło w nich dochodzić do rozlewu krwi. Herodot starał się przedstawić swoją relację w sposób bezstronny, z perspektywy rozsądnego człowieka w średnim wieku, ale z jego słów wyraźnie biła dziecięca fascynacja Artemizją, nieugiętą mieszkanką Halikarnasu, która dokonała wielkich czynów na morzu i wywarła niespotykanie duży jak na kobietę wpływ na perską kampanię. Herodot nie napisał, co się stało z jego królową po tym, gdy zabrała dzieci Kserksesa w bezpieczne miejsce, ale kilka dekad po jej powrocie do Anatolii władzę w Halikarnasie przejął tyran o imieniu Lygdamis, który był jej synem, wnukiem albo siostrzeńcem lub bratankiem.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Plus Minus
W teatrze nikt nie umiera za dawne grzechy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama