Reklama

„Borderlands 4”. Wyrzutnia ziemniaków i inne bronie

Zasada: „więcej tego samego” sprawdza się również w przypadku „Borderlands 4”!
„Borderlands 4”. Wyrzutnia ziemniaków i inne bronie

Foto: mat.pras.

Serię „Borderlands” gracze znają doskonale, a od 2024 r. kojarzą ją też miłośnicy kina. Film nie był może udany, ale na platformach streamingowych cieszył się popularnością. Nowa gra też będzie popularna, bo pomimo drobnych problemów z wydajnością – już poprawionych za pomocą łatki – sprawia użytkownikom sporo frajdy. Zresztą oferuje to samo co przebojowy oryginał.

Pierwsze „Borderlands” ukazało się w 2009 r. i wyróżniało się spośród dostępnych na rynku strzelanin. Przede wszystkim oferowało nietypową oprawę graficzną z tzw. cell-shadingiem, technologią otaczającą obiekty widoczne na ekranie charakterystycznymi czarnymi konturami, dzięki czemu wyglądały jak żywcem wyjęte z komiksu. Do tego dochodziła możliwość składania z części zamiennych naprawdę absurdalnych broni oraz spora dawka niekiedy głupawego, ale za to czarnego jak kawa humoru.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama