Reklama

Niewolnice tkały żagle Wikingom

Warunki pracy były straszne. Lata spędzone w półmroku na próbach wypatrzenia nici i barwników roślinnych rujnowały wzrok kobiet. Unoszące się w powietrzu drobiny wełny stopniowo gromadziły się i dostawały do płuc z każdym oddechem.
W realiach X wieku te piękne stroje Astrid i Czkawki (z filmu „Jak wytresować smoka”) utkane byłyby

W realiach X wieku te piękne stroje Astrid i Czkawki (z filmu „Jak wytresować smoka”) utkane byłyby z wełny owiec przez pracujące w niegodziwych warunkach niewolnice. Chwytanie niewolników i handel nimi należały do samej istoty wikińskości

Foto: Helen Sloan/Universal Studios

Nowe światy powstają dzięki ambicji i wysiłkowi, z pewną domieszką ryzyka, czasami przemocy, a często przypadku. Może je ukształtować zarówno wielu, jak i niewielu (często kosztem pozostałych). Przede wszystkim jednak tworzy je i utrzymuje gospodarka. W szczególności odnosiło się to do późnej epoki Wikingów, kiedy w X wieku diaspora nabrała rozpędu. Ekspansja pociągnęła za sobą głębsze zmiany w społeczeństwie skandynawskim, które uwidoczniły się na najbardziej podstawowym poziomie wspólnoty, w organizacji i zarządzaniu samą ziemią, oraz w sposobach życia na niej.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama