Reklama

Piotr Zaremba: Cła Trumpa mają nieplanowany efekt. Kto może zacierać ręce?

Wciąż nie jest jasne, kto zaraził Donalda Trumpa wiarą w zbawienny wpływ wojny celnej ani jakie będą jej ekonomiczne skutki. Za to powoli oczywiste się staje, kto politycznie zapłaci za nią najwięcej.
Ktokolwiek straci na wojnie celnej Donalda Trumpa, niech go nie obwinia. Szkoda czasu. Przecież co z

Ktokolwiek straci na wojnie celnej Donalda Trumpa, niech go nie obwinia. Szkoda czasu. Przecież co złego, to nie on (na zdjęciu prezydent USA w Białym Domu podczas spotkania z premierem Izraela, 7 kwietnia 2025 r.)

Foto: Yuri Gripas/Abaca/Bloomberg

Polityka staje się globalna – nie tylko ta dotycząca relacji między państwami, ale też ta, która jest serią starć ideologicznych w poszczególnych krajach. Oto czytam w prawicowych mediach, że skoro czasem krytykuję Donalda Trumpa, to jestem zwolennikiem centralizacji Unii Europejskiej, a nawet współwinnym zablokowania startu w wyborach Marine Le Pen we Francji. Kompletny nonsens, a jednak się pojawia.

Oczywiście, zachodnia alt-prawica – a i polski PiS – złapała wiatr w żagle po zwycięstwie republikańskiego kandydata, który nie ukrywa swojej niechęci do globalizacji i do politycznej poprawności. Ale teza, że atak na panią Le Pen wynika z wojny europejskiego mainstreamu z Trumpem, jest naciągana. Do konfrontacji doszłoby zapewne tak czy inaczej. Powodem jest odruch elit europejskich, aby zabezpieczyć wszelkimi sposobami „jedynie słuszny” kierunek swojej polityki, a przy okazji swoją władzę.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama