Reklama

„Bogini Partenope”: Zobaczyć Neapol i przeżyć

Paolo Sorrentino nadal szuka wielkiego piękna w tej „całej reszcie” rzeczy ważnych w życiu. „Bogini Partenope” to piękna i obrazoburcza medytacja nad młodością, starością i wolnością.
„Bogini Partenope”, reż. Paolo Sorrentino, film w kinach, dystr. Monolith Films

„Bogini Partenope”, reż. Paolo Sorrentino, film w kinach, dystr. Monolith Films

Foto: Monolith Films

Paolo Sorrentino konsekwentnie drąży w swoim kinie dwa tematy. Jeden to uchwycenie piękna w brzydocie starości („Wielkie piękno”, „Młodość”), a drugi to wiwisekcja politycznej władzy („Boski”, „Oni”, serial „Młody papież”). Między nimi rozpościera się coraz mocniej opowieść o Neapolu, który ukształtował życiowo i artystycznie Sorrentino. W jego ostatnim dziele, autobiograficznym „To była ręka Boga” (2021), kierował kamerę na swoją młodość i rodzącą się w nim miłość do X muzy. Teraz za to jego muzą jest wychodząca z morza Partenope (debiutująca, zjawiskowa Celeste Dalla Porta), nosząca imię po starożytnej nazwie Neapolu. A może jest ona samym miastem? Pięknem i zarazem brzydotą leżącą pod złowieszczo mruczącym Wezuwiuszem? Miastem, które się ogląda i potem umiera, o czym pisał Goethe.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama