Wystarczy wspomnieć utwór „Trzeba zabić starszą panią”, który okazał się właściwie benefisem Barbary Krafftówny, czy „Ciemny grylaż” wskrzeszający fenomen STS i Stanisława Tyma. Teraz „Złodziej” w Komedii to okazja do spotkania z Dorotą Stalińską, aktorką osobną, która przez lata przyzwyczaiła nas do monodramów. W spektaklach zbiorowych pojawia się rzadko. Teraz gra w przewrotnej komedii Erica Chappela pt. „Złodziej”. Gra tytułową postać, która – co może wydać się zaskakujące – budzi uznanie zarówno publiczności, jak i postaci będących jej ofiarami.