Plus Minus: Z przytupem kończymy 2024 rok. Rząd przyjął uchwałę, że nie będzie uznawał orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, a orzeczenia Sądu Najwyższego będzie sobie wybierał. Spodziewałby się pan czegoś takiego?
Nie spodziewałem się takiego roku, choć poprzedni też mnie zaskoczył, a w szczególności wysoka frekwencja w wyborach parlamentarnych. W tym roku zderzyliśmy się z rzeczywistością, którą z politologicznego punktu widzenia coraz trudniej wytłumaczyć. Jestem miłośnikiem polityki i boli mnie, że pewne moje wyobrażenia o niej zupełnie się nie ziściły.