To były eliminacje Euro 2012, Irlandia po dramatycznym meczu wywalczyła cenny remis z Rosją w Moskwie. Bohaterem został obrońca Richard Dunne, a symbolem heroizmu – koszulka. W drugiej połowie, po jednym ze starć, Irlandczyk upadł bowiem twarzą na bieżnię za linią autową i rozciął sobie skórę na policzku. Krew ubrudziła jego biały trykot, a sędzia nie pozwolił piłkarzowi na kontynuowanie gry. Irlandczycy nie mieli już sprzętu Dunne’a na zmianę, dysponowali tylko koszulką bez numeru, niezgodną z przepisami (w przypadku np. żółtych kartek sędziowie rozpoznają i spisują zawodników właśnie przy ich pomocy). Najprostsze wyjście okazało się najlepszym – na nowej, białej koszulce szybko dopisano markerem numer 5 – mały z przodu i duży na plecach.