Reklama

Nowe media robią show

Ty i ja mamy ze sobą coś wspólnego – mówi popularny dziennikarz do dwukrotnego zdobywcy Oscara. Tak, obaj zostaliśmy zwolnieni z naszych stacji – odpowiada była gwiazda Hollywood. Następnie obaj przyznają, że bez nich owe stacje by nie istniały.
Przemiana Tuckera Carlsona pokazuje, w jaką stronę kroczą dziś media. Fikcja łączy się z rzeczywisto

Przemiana Tuckera Carlsona pokazuje, w jaką stronę kroczą dziś media. Fikcja łączy się z rzeczywistością. Popkultura ze światem realnym. Wszystko w jednym kilkunastominutowym filmiku

Foto: GIORGIO VIERA/AFP

Gwiazdą jest Kevin Spacey, „skasowany” przez Hollywood, brutalnie wycinany z gotowych filmów i powszechnie potępiony zdobywca Oscarów za „American Beauty” i „Podejrzanych”. Mimo ostatecznego uniewinnienia od zarzutów molestowania seksualnego przez sąd w Nowym Jorku i Londynie, Spacey nadal nie może wrócić do łask w Hollywood. Wciąż jest traktowany jak podejrzany, a „amerykańskie piękno” Fabryki Snów okazało się być dla niego koszmarem, niczym ukryta za białym płotkiem i przystrzyżoną trawą rodzina w filmie Sama Mendesa. Drugi bohater anegdoty to Tucker Carlson, dziennikarz i publicysta, który z czołowej gwiazdy imperium medialnego Ruperta Murdocha stał się ikoną kroczącego ponownie do Białego Domu trumpizmu. Ikoną z social mediów.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama