Reklama

Michał Szułdrzyński: Wybrać Niemcy czy USA?

Nasi amerykańscy i niemieccy sojusznicy wydają się całkiem zaskoczeni perspektywą rządów opozycji.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa/Maciej Zienkiewicz

Choć w Polsce przyzwyczailiśmy się już do tego, że zjednoczona opozycja wygrała w wyborach 15 października, w rozmowach z obcokrajowcami ten temat wciąż powraca. Czy to dziennikarze, czy to dyplomaci – dla nich to, co się stało w Polsce, jest ważnym case'em na światowej mapie politycznej. Jednocześnie znacznie mniej interesują ich meandry trwającej od wielu lat rywalizacji między Donaldem Tuskiem a Jarosławem Kaczyńskim. Na sytuację w Polsce patrzą raczej jako na przykład sporu między siłami budującymi demokrację nieliberalną, opartą na tożsamościowej prawicy czy narodowym populizmie, a siłami liberalnej demokracji. Przez ten pryzmat wynik wyborów jest dla nich zero-jedynkowy – Polska jest krajem, w którym nie tylko udało się zatrzymać ten nieliberalny pochód, ale też pokonać go w wyniku demokratycznego głosowania.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama