Reklama

Tomasz P. Terlikowski: Dziwie się oburzeniu, które wywołują moje słowa

Pozostaję wierzącym katolikiem, przeciwnikiem aborcji, a także zwolennikiem prawnych jej ograniczeń. Kościół jest moim domem, choć uważam, że trzeba Go czynić nieco bardziej empatycznym. Gdzie tu jest przejście na drugą stronę?
Tomasz Terlikowski

Tomasz Terlikowski

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz

To już jest koniec nie ma już nic/ Jesteśmy wolni możemy iść” – ta piosenka Elektrycznych Gitar przypomniała mi się, gdy odkryłem, że wokół wywiadu, jakiego udzieliłem magazynowi „Press”, wybuchła burza. Większości epitetów, jakimi mnie obrzucono, nie będę powtarzał. „Szmata” i „zdrajca” to najdelikatniejsze z nich. Medialne doniesienia były zaś opatrzone, co jest pewnym standardem, sformułowaniami w stylu: „Szok. Niedowierzanie. Skandal. Koniec Terlikowskiego. Ostateczne przejście na drugą stronę”.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama