Reklama

Bodo - gwiazdor, z którego zrobiono szpiega

Szalone „lata dwudzieste, lata trzydzieste" są dziś bardzo modne. Ale dlaczego bohaterem serialu został Eugeniusz Bodo? – Bo to niezwykle ciekawy artysta, w którego losach odbija się kawałek historii Polski – odpowiada reżyser i producent Michał Kwieciński.
Tomasz Schuchardt gra w serialu Bodo u szczytu kariery

Tomasz Schuchardt gra w serialu Bodo u szczytu kariery

Foto: materiały prasowe

Michał Kwieciński mówi też: – Chciałem kupić cokolwiek, co po Bodo zostało. Żeby pojawiło się na ekranie ze względów sentymentalnych. Trafiliśmy na jedną miseczkę. Nie ma niczego. Teatry, w których występował, zostały zniszczone w czasie wojny. Jego dom przy ulicy Foksal stoi, ale jest całkowicie przebudowany. Tamten świat odszedł.

A przecież Eugeniusz Bodo był jedną z największych gwiazd przedwojennych kabaretów warszawskich. Jego piosenki można usłyszeć do dzisiaj. „Titina, ach Titina", „Umówiłem się z nią na dziewiątą", „Baby, ach te baby", „Ach śpij, kochanie", „Seksapil" – to właśnie on wykonywał je jako pierwszy. Na ekranie z kolei zadebiutował w „Rywalach", jeszcze w kinie niemym, zagrał w kilkudziesięciu filmach, ostatnie – „Strachy" i „Za winy niepopełnione" – pochodzą z końca 1938 roku.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama