Dużo się nie pomyliliśmy, typując, że premier wkrótce zacznie rzucać grepsami z „Samych swoich”. Zamiast tego był „Miś”. „Ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział”. To oczywiście o Tusku. Tak, tak, Donald to jest miś na miarę naszych możliwości!
No ale… kto nie cytował „Misia”, niech pierwszy rzuci kamieniem. Tak czy owak w pierwszy dzień wiosny Mateusz Morawiecki zorganizował konferencję prasową. Było tam dużo o Tusku. I tak narodziła się nowa świecka tradycja. Kiedyś było topienie Marzanny, a teraz topienie Donalda.