Reklama

Kto kradnie nam samochody? I dlaczego?

Nawet 90 proc. samochodów kradzionych jest dziś na części. Popyt na nie będzie rósł, bo o nowe auto coraz trudniej, a używane wymagają napraw.
Najgorszy był 2002 r., kiedy ukradziono 95 tys. aut, w 2005 r. – 50 tys., a dekadę temu było to już

Najgorszy był 2002 r., kiedy ukradziono 95 tys. aut, w 2005 r. – 50 tys., a dekadę temu było to już ok. 16 tys. rocznie. Ludzie starali się wzajemnie ostrzegać przed złodziejami. Jak w sierpniu 2005 r. przy ul. Dominikańskiej w Warszawie

Foto: Paweł Szwapczyński/Forum

Czasy, kiedy w Polsce ginęło kilkadziesiąt tysięcy samochodów rocznie, to odległa przeszłość. Obecnie łupem złodziei pada kilka tysięcy pojazdów rocznie – w ubiegłym roku 8,3 tys., w obecnym dotąd blisko 5 tys. Jednak wzrost cen stali, prądu, inflacja i wojna w Ukrainie mogą ten spadkowy trend odwrócić. Trudniej będzie o nowe auta, bo te drożeją, rośnie zainteresowanie używanymi, w ślad za tym popyt na części. A to raj dla złodziei. Już teraz kradną głównie z myślą o sprzedaży części.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama