Reklama

Małżeńska terapia klasowa

Brodaty mężczyzna, w napisach końcowych figurujący jako Nikt (Jason Segel), w bogatej posiadłości sąsiadującej z sadem pomarańczy czuje się tak, jakby był u siebie. Sęk w tym, że nie jest. To włamywacz. Ale bynajmniej żaden z niego mistrz rabunku. Nie ma nawet planu. Nieźle się obłowiwszy, postanawia w końcu wynieść się z domu. Tylko że podczas ucieczki wpada na właścicieli, których przyjazdu się nie spodziewał. Chcąc nie chcąc, bierze za zakładników prezesa korporacji (Jesse Plemons), krwiożerczego kapitalistę, twórcę algorytmu optymalizującego zatrudnienie w firmach, oraz jego żonę (Lily Collins). Przynajmniej do chwili, aż ci skombinują torbę pieniędzy, dzięki którym on będzie mógł się ulotnić.

Publikacja: 01.04.2022 17:00

Małżeńska terapia klasowa

Foto: Netflix

„Prezent od losu" Charliego McDowella, autora znakomitego filmu „Czworo do pary" (2014), to w istocie aktorski eksperyment, który powstał z pandemicznej konieczności, a więc w niewielkim gronie. Ten skromny w założeniu thriller o napadzie, który nie idzie po myśli głównego bohatera (przypomina się „Pieskie popołudnie" Sidneya Lumeta z 1975 r.), zaczyna się od kontrastu: oto kalifornijskie słońce nijak ma się do utrzymanej w stylu retro czołówki i rozbrzmiewającej nad nią ścieżki muzycznej rodem z lat 40., zwiastującej coś niedobrego.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Michał Szułdrzyński: Cynizm platform społecznościowych wciąż zaskakuje
Plus Minus
Prof. Marcin Matczak: Lęki wyborców Grzegorza Brauna nie są irracjonalne
Plus Minus
Czemu w Polsce udajemy, że wszyscy mamy takie same szanse i potrzeby?
Plus Minus
Rosyjski pisarz: Jak dobrze byłoby powiedzieć, że Putin to kosmita
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama