Reklama
Rozwiń
Reklama

Wyspiarskie kontemplacje

Damon Albarn pokazał, że Islandia wciąż jest w czołówce najbardziej inspirujących miejsc na świecie. Znacząco oddalona od kontynentów i nieprzyjazna pod względem klimatu, bywa nazywana „ziemią lodu i ognia". To określenie świetnie pasuje do folderów turystycznych, ale też do artystów, których wydała na świat.
Wyspiarskie kontemplacje

Foto: AFP, Joel Saget

Wyliczanka jest długa, trzeba ją zacząć od Björk, a potem to już jak kto woli. Jeżeli ma być bliżej ognia, to Misþyrming, jeżeli natomiast lodu – Ólafur Arnalds. A pomiędzy czeka plejada wybitnie zdolnych. Do tego nie trzeba przecież być rodowitym mieszkańcem, by się tymi terenami fascynować, umieć oddać ich klimat. Jeżeli nie najlepszym, to najświeższym dowodem tej tezy jest Damon Albarn, który Islandię regularnie odwiedza od 1997 roku. Ma dom na obrzeżach Reykjaviku i po latach postanowił w końcu przekuć fascynację na dźwięki.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama