W polskiej polityce, w kolejnych kampaniach wyborczych sprawy międzynarodowe nie odgrywały nigdy kluczowej roli. Były raczej uzupełnieniem, elementem wizerunkowej gry wokół rozmaitych dylematów związanych z transformacją i przemianami kulturowymi. Trudno jednak nie zauważyć, że pytanie o relacje Polski z Europą i światem zawisło dziś nad życiem publicznym. W tym sensie dyplomatyczne podróże premiera Mateusza Morawieckiego wykraczają poza tematy zagrożenia ze strony Białorusi czy nawet Rosji, co nie umniejsza ich znaczenia.